Dobry humor na poziomie

Kategoria: Wszystkie dowcipy wg oceny (malejąco)

Skarży się bankier:
- Ten kryzys jest gorszy niż rozwód! Straciłem połowę majątku i nadal mam żonę!

Ocena: 8
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Biznes, giełda, finanse,
Prześlij humor
Dobry humor

Producenci lodów modlą się by lato było upalne.
Producenci kremów modlą się by lato było słoneczne.
Producenci parasoli modlą się, by lato było deszczowe.
A producenci wódki się nie modlą - nie mają czasu, muszą pracować.

Ocena: 8
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategorie: A to Polska właśnie, Alkohol i narkotyki
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

Facet kupił sobie fajny duży telewizor, przyniósł do domu, żona patrzy, a na pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych.
- Kochanie co oznacza ten kieliszek na opakowaniu? - pyta żona.
- To znaczy, że zakup trzeba opić.

Ocena: 8
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategorie: A to Polska właśnie, Alkohol i narkotyki
Prześlij humor
Dobry humor

Stirlitz jakiego koloru mam majtki? - spytał Müller.
- Czerwone w białe grochy.
- Wpadliście Stirlitz, o tym wiedziała tylko rosyjska pianistka!
- Proszę zapiąć rozporek, szefie, inaczej będą o tym wiedzieć wszyscy.

Ocena: 8
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Życie,
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy

Ojciec chrzestny mafii dowiedział się, że jego księgowy dokonał przekrętu na 10 milionów dolarów. Księgowy był głuchy. Uważa się, że to zaleta w takim miejscu pracy - w razie czego nic nie słyszał i nie będzie mógł zeznawać w sądzie. Tak więc, gdy ojciec chrzestny poszedł pogadać z księgowym o zaginionych pieniądzach, zabrał ze sobą adwokata, który znał język migowy. Ojciec chrzestny pyta księgowego:
- Gdzie te 10 milionów dolarów, które mi zaiwaniłeś?
Adwokat na migi przekazuje pytanie. Księgowy pokazuje na migi: "Nie wiem, o czym mówicie.". Adwokat mówi ojcu chrzestnemu:
- Twierdzi, że nie wie, o czym mówimy.
Wtedy ojciec chrzestny wyciągnął pistolet kaliber 9 mm, przyłożył do klejnotów księgowego, i mówi:
- Spytaj go jeszcze raz!
Adwokat pokazuje na migi: "On cie zabije, jeśli mu nie odpowiesz!". Księgowy odpowiada: "OK! Wygraliście! Pieniądze są w torbie, zakopane za szopą, z tyłu domu na podwórku mojego kuzyna Andrzeja, na Żoliborzu!". Ojciec chrzestny pyta adwokata:
- No, to co powiedział?
Adwokat odpowiada:
- Mówi, że nie masz jaj, żeby pociągnąć za spust.

Ocena: 8
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Sądy i prawnicy,
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

Jak podaje BBC, w jednym z domów na przedmieściach Londynu zarwało się piętrowe łóżko.
17 Polaków odniosło niegroźne obrażenia.

Ocena: 8
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: A to Polska właśnie,
Prześlij humor
Dobry humor

Listonosz z nadmorskiej miejscowości był wściekły, bo musiał dostarczyć pocztówkę dla latarnika, co wiązało się z wypłynięciem łódką i dużą stratą czasu. Kiedy dotarł do latarni, wyburczał do latarnika:
- Pocztówka.
- Dzięki. I nie bocz się tak, bo zaprenumeruję gazetę...

Ocena: 8
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Życie,
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Pan Bóg woła Adama i mówi do niego:
- Adam, daj żebro...
- Nie dam
- Adam daj żebro...
- Nie dam...
- Adam, dlaczego nie chcesz dać żebra?
- Bo mam złe przeczucie...

Ocena: 8
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Życie,
Prześlij humor
Dobry humor

Noc. Mąż z żoną w łóżku. Żona słyszy przez sen:
- Kochanie, to wobec tego może seksik?
Żona zaspanym głosem:
- Zmęczona jestem, głowa mnie boli... A i okres lada dzień dostanę...
Mąż:
- Śpij, śpij... Ja nie do ciebie. Przez telefon rozmawiam...

Ocena: 8
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Małżeństwo,
Prześlij humor
Śmieszne kawaly

Biedny Polak biedny
z biedą się boryka,
najpierw go dymał Ruski
teraz Ameryka

Ocena: 8
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: A to Polska właśnie,
Prześlij humor
Żarty na poziomie

Przychodzi Kowalski do Nowaka i mówi:
- Słyszałem, że twoja żona zdała prawo jazdy. Jak jeździ?
- Jak piorun.
- Tak szybko?!
- Nie, ale każde drzewo ją przyciąga.

Ocena: 8
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Drogowe,
Prześlij humor
Dobry humor

Jak zlikwidowć kryzys:
"Mamy sierpień, miasteczko na Lazurowym Wybrzeżu, sezon w pełni, ale leje, więc puchy. Wszyscy pozadłużani. Na szczęście do jednego hoteliku przyjeżdża bogaty Rosjanin. Prosi o pokój. Rzuca na stół 100 EUR i idzie go obejrzeć. Hotelarz chwyta banknot i natychmiast leci uregulować należność u dostawcy mięsa, któremu zalega. Ten łapie banknot i leci zapłacić nim hodowcy świń, któremu zalega za towar. Ten łapie te 100 EUR i leci zapłacić dostawcy paszy. Ten z ulgą bierze pieniądze i z tryumfem wręcza je prostytutce, z której usług korzystał (kryzys!) na kredyt. Ta łapie pieniądz i leci spłacić dług w hoteliku, z którego też korzystała na kredyt... ... i w tym momencie Nowy Ruski schodzi z góry, oświadcza, że pokój mu się nie podoba więc bierze swoje 100 EUR i wyjeżdża. Zarobku nie ma. Ale całe miasteczko jest oddłużone i z optymizmem patrzy w przyszłość..."

Ocena: 8
Liczba głosów: 3

Oceń:

Kategoria: Biznes, giełda, finanse,
Prześlij humor
Najlepsze dowcipy